Raport ligowy: minimalna porażka w pierwszym meczu z Rzekuniem

W dniu dzisiejszym czwartoligowa drużyna UKS Return Piaseczno rozegrała pierwsze spotkanie barażowe o awans do III ligi mężczyzn z LUKS Rzekunianką Rzekuń. Drużyna z Rzekunia w rozgrywkach swojej grupy zajęła drugie miejsce i dziś to oni byli gospodarzami spotkania. Ekipa, która w dwumeczu zwycięży uzyska awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

Mecz był bardzo emocjonujący i wyrównany. Po pierwszych grach singlowych gospodarze z Rzekunia prowadzili 3:1, a jedyny punkt dla Returnu zdobył grający trener Robert Najwer. W deblach po raz kolejny wsparcie trenera doprowadziło do zdobycia kolejnego punktu przez drużynę z Piaseczna. Wspólnie z Kacprem Olczakiem pewnie zwyciężyli swoich rywali. Blisko doprowadzenia do remisu była para Należyty/Szołkowski, jednak w decydującym piątym secie górą byli bardziej doświadczeni gospodarze.

Kolejne gry singlowe utrzymały dwupunktową przewagę Rzekunianki. Swoje gry wygrali Najwer i Brzezik, a Należyty i Szołkowski musieli uznać wyższość rywali. Dwie gry pojedyncze przegrane przez Jana Należytego, który w całej lidze przegrał zaledwie jeden mecz były sporym zaskoczeniem. W związku z gorszą dyspozycją Należytego w ostatniej rundzie trener zdecydował się na wprowadzenie rezerwowego Kacpra Olczaka. Posunięcie to nie przyniosło jednak upragnionego zwycięstwa i Kacper po trzysetowej walce uznał wyższość Jana Klemendorfa. Ponownie nie zawiódł Robert Najwer, który w meczu zdobył komplet punktów (3,5 pkt). Przed ostatnimi pojedynkami na tablicy wyników widniał wynik 7:5 dla gospodarzy. Na ostatnie pojedynki wyszli Bartek Szołkowski oraz Kuba Brzezik. Do remisu zespół Returnu potrzebował wygranych swoich zawodników. Pierwszy swoje spotkanie zakończył Szołkowski, który wygrał 3:2 w setach z Hubertem Marciniakiem. Ostatni mecz to prawdziwy thriller. Mariusz Kowalczyk rozpoczął mecz od wygrania seta 12:10, kolejna partia padła łupem Brzezika 11:9. W trzecim ponownie na prowadzenie wyszedł Marciniak, znów zwyciężając seta na przewagi 14:12. Kuba walczył do końca i doprowadził do decydującego piątego seta wygrywając w czwartym 11:8. Niestety piąta partia zupełnie nie wyszła młodemu zawodnikowi z Piaseczna i przegrał partię w stosunku 11:3. W wyniku tego przed rewanżem bliżej awansu jest zespół z Rzekunia.

Zawodnicy dali dziś z siebie wszystko i z wiarą i optymizmem podchodzą do spotkania rewanżowego, które za tydzień (27 maja) odbędzie się w Piasecznie. Strata jest minimalna i o awansie zadecyduje dyspozycja dnia. Liczymy na wsparcie kibiców i jeszcze lepszą grę naszych zawodników.